Obserwatorzy

piątek, 28 czerwca 2013

Do przodu...Maczki po raz 8 :)

Witam Was bardzo serdecznie:)
Ależ nie chciało mi się haftować tych maków.Miałam niechęć totalną...Jednakże od dwóch dni ogarnęła mnie znowu wena tworzenia-w dużej mierze to Wasza zasługa ,ponieważ dopingujecie mnie w tym bardzo.Także w tym miejscu chciałabym Wam wszystkim najserdeczniej podziękować.
Oczywiście na tak zwanej "tapecie"znajdują się wyłącznie maki-żadnych przeszkadzajkowych maleństw nie tworzę.
A poza tym to np.zepsuł Nam się samochód na dwa tygodnie przed wyjazdem-ehhh złośliwość rzeczy martwych.Ale z drugiej strony może to i lepiej,że teraz niż np. w czasie wyjazdu.We wszystkim trzeba szukać jakichś pozytywów :)

A teraz pochwalę się moimi mini postępami makowymi:)


Pozdrawiam Was cieplutko i bardzo dziękuję za każde miłe słowo:) Dla tych słów warto tworzyć.

wtorek, 18 czerwca 2013

Maki po raz 7...

Witajcie :)
Ogarnęło mnie jakieś takie znudzenie,że się tak wyrażę-oczywiście w kwestii maków.Co się za nie zabieram to wymyślam sobie milion innych ważniejszych czynności,które muszę wykonać akurat w danej chwili :)
Ale tak jak sobie obiecałam nie sięgam po nic innego.Ładna pogoda również "rozprasza"...I oby rozpraszała jak najdłużej :)
A tak z innej beczki to zakupiłam już karnety na tegoroczny Castle Party.Kupiłam kilka fatałaszków,no i przepiękne cienie do powiek firmy Sleek. Teraz tylko czekać do 11 lipca :)

Oczywiście zamieszczam poje bardzo znikome postępy w makach...
Same widzicie,że szału nie ma :)Mam nadzieję,że kiedyś zdołam skończyć ten obrazek.

Dziękuję za komentarze i odwiedziny :)
Pozdrawiam Was serdecznie.

piątek, 7 czerwca 2013

Różne różności i maki po raz 6-ty.

Witajcie.
Ja już chyba przez tą chorobę zupełnie zgłupiałam!!!
Odkąd mojemu mężowi udało się uruchomić stary komputer (stał nieużywany grubo ponad rok i myśleliśmy,że nie będzie działał) nie przestaję myśleć o jednej rzeczy-a mianowicie...
Zacznę może po kolei.
Przeglądając zawartość starego"złomu"okazało się,że mam tam mnóstwo wzorów HAED i różnych innych.
No i już wiadomo czego sprawa dotyczy:)
Oczywiście zamarzyłam o "kolosie,olbrzymie,gigancie"(jak zwał tak zwał).Nie wiem jeszcze jaki będzie to wzór ale jestem pewna w stu procentach,że będzie to"Coś"Josephine Wall...Uważam,że Jej obrazy są zachwycające...
Wymyśliłam,że zrobię sobie taki prezent na urodziny,dobrze,że to dopiero 21 sierpnia,będę miała czas na to aby skończyć maki i może coś jeszcze...A może do tej pory się rozmyślę:) (Szczerze w to wątpię:D).
A oto kilka przykładowych obrazów Josephine Wall.

A wracając do realiów...Moje maczki rosną sobie powolutku,cieszy mnie to,że wciąż przy nich trwam.

Przeglądając stare zdjęcia znalazłam hmmm jakby to ująć...Coś z archiwum "X"-czyli stary obrazek,który z resztą wisi sobie u mnie w pokoju gościnnym.Uwielbiam słoneczniki-jako,że jestem zodiakalną lwicą a to podobno "Nasz" kwiat.


Pozdrawiam Was i witam serdecznie nowe Obserwatorki,mam nadzieję,że będzie wam miło w moich skromnych progach.
Dzięki ,że jesteście,piszecie.
Miłego piątku-ja wciąż jeszcze chora jestem ...

wtorek, 4 czerwca 2013

...:( 5

Witam Was.
Pogoda Nas nie rozpieszcza niestety a żeby tego było mało to jeszcze choroba mnie dopadła :( I tu jeszcze nie koniec złych wieści..Otóż wczoraj odeszła na "Tęczowy Most"moja szczureńka... Ależ ja byłam do niej przywiązana. Dobrze,że dane mi było chociaż tak maleńki kawałeczek życia spędzić w Jej towarzystwie.Wiem,że wiele osób brzydzi się tych zwierząt (w końcu każdy czegoś się boi lub po prostu tego nie lubi,u mnie są to pająki a u innych mogą być szczurki).Ona była wierna jak pies,uwielbiająca się łasić i siedzieć na kolanach jak kot no i oczywiście mądra jak szczur.Zwierzę idealne...Obiecałam sobie,że już nigdy więcej,bo jest jedna i przy tym ogromna wada -za krótko żyją niestety...

Choróbsko mnie rozłożyło i nic mi się nie chce,spałabym tylko i piła litry herbaty z sokiem malinowym...

Krzyżyków nie przybyło za wiele (niestety)...



A w niedzielę haftowałam odrobinę zamek.


Dziękuję wam za odwiedziny i miłe słowa.Mam nadzieję,że u Was jest weselej niż u mnie.
Pozdrawiam.