Obserwatorzy

środa, 15 stycznia 2014

Nieznaczne postępy...

 Witam w to śnieżne przedpołudnie .Świat wokół pokolorował się na biało i aż "kuje" w oczy.Nie jestem zwolenniczką ale zdaję sobie sprawę z tego,że przyroda potrzebuje zimy-przynajmniej ta w naszej strefie klimatycznej :)
  A co poza zimą?? A no to,że moje małe świnki rosną i są zdrowe już niedługo będę musiała się z nimi pożegnać i będzie to trudne...


Maluchy biegają sobie po "swoim"dywaniku.Rudi się schował...
Udało mi się go poprosić by pokazał swą śliczną mordkę :)


A jeśli chodzi o robótki-haftowaniem zwane w moim przypadku to powiem Wam szczerze,że niewiele przybyło...kombinowałam z tym parkowaniem i chyba w końcu coś wykombinowałam czyli metodę,która dla mnie jest najodpowiedniejsza.



Nie wiem czy teraz nie zanudzę Was tymi postępowymi paseczkami :) Mam nadzieję,że nie .Tło jest bardzo monotonne i powiem szczerze trochę zniechęca ale trzeba się przemóc.
Zaczęłam się bawić w haft płaski ale pozwólcie,że nie będę się chwalić bo to jakiś koszmar mi wyszedł i chyba dam sobie z tym spokój.Dziergam też szaliczek-właściwie to"szalor"będzie jak znalazł na obecną zimę.
Dziękuję za każde odwiedziny i komentarze -są dla mnie bardzo cenne i mobilizujące.
Pozdrawiam serdecznie.

18 komentarzy:

  1. O jaki śliczne te Twoje maleństwa i jakie już duże. Cieszę się, że tak się dobrze chowają. Szkoda, że się zniechęciłaś do haftu płaskiego.
    Pozdrawiam z również leciutko ośnieżonego Wrocławia.







    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maleństwa są kochane,już lada dzień i będę musiała się z nimi rozstać...Chciałabym zostawić chociaż jedno...
      A co do haftu płaskiego to chyba po prostu brakuje mi podstaw i po prostu tak na tzw.oko nie da się czegoś zrobić perfekcyjnie.Zaczęłam dłubać taką jakby zakładkę do książki w stylu hmmm chyba lekko kaszubskim.Mąż stwierdził,że śliczna (ale wcale go nie podejrzewam o stronniczość).Zwinęłam to paskudztwo i posłałam wprost do pieca...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Nie próbowałam nigdy parkowania , zawsze wyszywam po jednym kolorze, a takiego kolosa to bym nie dala rady , podziwiam za zapał każdy postawiony xxxx .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tym parkowaniem troszkę eksperymentowałam i tak kombinowałam,kombinowałam,aż w końcu znalazłam najlepszą metodę dla siebie.Ja z kolei nie przepadam za haftowaniem maleństw,bo nie wiem później co z nimi zrobić.Inaczej jeśli ma to być np.zakładka do książki wtedy wiem,że każda ilość wskazana,bo w koło same mole książkowe :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. ta ruda morćka fajowska jest! co do twojego sposobu, to podziwiam! że też ja na to nie wpadłam, faktycznie tak jest o wiele lepiej, dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świniaczki są urocze :) A odnośnie parkowania to w życiu nie pomyślałabym nawet o tym,że kiedykolwiek będę to robić:)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Maleństwa słodkie:) A jeśli chodzi o haft to grunt żeby się nie zniechęcić, bo efekt końcowy zazwyczaj zaskakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie jestem na etapie haftowania nieba i mam wrażenie,że cały obraz to jedno wielkie niebo...Czasami nie chce mi się-jednak coś ciągle mnie ciągnie do haftu (na szczęście).
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Te swinki sa takie slodkie! Maja sliczne mordki. A haftu znowu dosc sporo przybylo mimo ze nie wyglada ale jakby zlozyc ta waska linie do kupy to wyszedlby spory kawalek. No i jak zwykle zachwycajacy,czekam na wiecej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosiaczki wesoło skaczą i bawią się z tatusiem-mama coś ich nie lubi ostatnio...
      Haftu powolutku przybywa-już niebawem kolejna odsłona :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Słodziaki te Twoje maluchy :)))
    Niezłe postępy w swoim kolosie zrobiłaś. Ja z parkowaniem się poddałam- za dużo zachodu i te niteczki wiecznie i się plątają :) Mam za to organizer, który jak na razie sprawuje mi się idealnie :))
    Czekam na dalsze postępy Tytanii i Oberona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakimś cudem się nie plączą-ujarzmiam te,którymi akurat nie pracuję za pomocą spinek do włosów :D Metoda może śmieszno-głupia ale u mnie się sprawdza :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Parkowanie jest fajne :) Życzę wytrwałości przy tym hafcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parkowanie jest bardzo,bardzo fajne :) Chciałabym już być na etapie haftowanie twarzyczek,ale daleka droga jeszcze przede mną :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Świnki są cudowne!
    A postępy w hafcie są całkiem spore:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochane maluchy są bardzo wesołe,chłopcy bardzo towarzyscy a dziewczynka troszkę dzika i nieufna.
      Już marzą mi się inne wielkie olbrzymy...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Świnki boskie. Jak ja żałuję że tak daleko mieszkam bo z chęcią bym przygarnęła :/ A za parkowanie podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,szkoda bo naprawdę są śliczne,zdrowe i wesołe.A ja podziwiam Ciebie,za to,że gnasz jak szalona ze swoimi zakochańcami i to bez parkowania :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń