Obserwatorzy

czwartek, 30 stycznia 2014

Paseczkowo-postępowo z choróbskiem w tle...

                  Witajcie Moje drogie.

Ostatnimi czasy cuś się do mnie przyczepiło i nie chce odpuścić-gardło boli,głowa pęka i ogólnie paskudnie...Póki co kuruję się domowymi metodami,tylko coś rezultatów jak na razie brak.

Moje małe prosiaczki są jeszcze u mnie-wszędzie ich pełno i absolutnie nie mają zamiaru pozować do zdjęć bo wiadomo-zabawa to fajniejsze zajęcie.

Pomimo fatalnego samopoczucia coś tam jednak "rzeźbię":) Nie jest to olbrzymi postęp-ale zawsze paseczek do przodu. Są momenty kiedy troszkę mam dosyć tych niebieskości i granatów,zdecydowanie wolę kolorową "pikselozę".Przejdę do zdjęć...





Na zakończenie chciałabym Wam życzyć dużo zdrowia.
Witam serdecznie nowe obserwatorki-dziewczyny dziękuję Wam za to,że zawitałyście w moich skromnych progach.
Pozdrawiam-tymczasem...

16 komentarzy:

  1. Może się powtórzę, ale życzę dużo samozaparcia do wyszywania tego kolosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję na pewno się przyda :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Życzę dużo zdrowia, bo wtedy robota idzie migiem. Świetnie wyglądają te wiszące wąsiska, ja stosuję tę samą metodę:)). Pozdrawiam. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku...ja to bym się zaplątała w tych zwisających niteczkach!!! podziwiam Cię za tę technikę wyszywania!
    Pozdrawiam i duuuuużo zdrówka życzę☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Haft będzie piękny! Parkowanie zupełnie mnie nie przekonuje, mam wrażenie, że bardziej przeszkadza niż pomaga, no ale każdy ma swoje ulubione metody :))) Życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcale się nie dziwię, że masz nieco dość błękitów, mnie swego czasy znudziła zieleń. Ale i tak gratuluję samozaparcia i cierpliwości bo widzę że uparcie dziobiesz i dziobiesz. A prosiaczki jak to maluchy pewnie brykają jak szalone. Przywilej młodości:) Zdrówka życzę, polecam wywar w kwiatów bzu czarnego i miód z cytryną a jak nie to do lekarza jak się ma silę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nigdy nie udało mi się polubić parkowania. Chyba to nie dla mnie. Nitki mi się plączą itp.
    Podziwiam, za samozaparcie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam błękity, ale wierzę, że w takiej ilości można mieć ich dosyć:)
    Podziwiam Cię za umiejętność parkowania nitek:)
    Życzę wiele zdrówka i sił do pracy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrówka! Żebyś jeszcze szybciej kończyła to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To dużo zdrówka również ja życzę, i sił do dalszego krzyżykowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuje za życzonka i również życzę mnóstwo zdrówka, a co będzie z tych krzyżyków, bo jakoś mi wyobraźnia szwankuje :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrówka!
    Te niteczki wyglądają super, tylko pomyśleć, że już niedługo będą wszystkie wplecione w haft:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj te choróbska sie teraz panoszą. Mam nadzieje ze szybko poczujesz sie lepiej. Jakby nie bylo postepy widac :-). No i rozumiem ze blekity cie mecza ale jak je przetrwasz to wpadniesz w wir kolorow :-). Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo choroby fajnie obrazu przybywa;)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie, gigant rośnie w oczach :) Też życzę zdrówka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. zapowiada się niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń