Obserwatorzy

poniedziałek, 18 maja 2015

Mam i ja :)

  Witajcie moje Drogie ;)

Niejednokrotnie podziwiałam na blogach przecudnej urody mozaiki prosto z Chin.Poczułam nieodpartą chęć posiadania takowej,niestety nie posiadam karty kredytowej co wiąże się z niemożliwością kupna na serwisie aliexpress.I tu dzięki uprzejmości Joasi z bloga Moje krzyżyki. stałam się posiadaczką wymarzonej mozaiki za co chciałabym w tym miejscu jeszcze raz podziękować ;) A swoją drogą zachęcam Was do odwiedzania Jej bloga bo naprawdę Joasia tworzy same "konkrety"czyli wielkie i piękne obrazy,uczy parkowania i w ogóle polecam zajrzeć tym wszystkim którzy jeszcze nie mili okazji być u Niej :)

A wracając do sedna ...Wybrałam sobie wzór przedstawiający obraz mojej ukochanej Josephine Wall i bałam się strasznie ,że te wszystkie liczne szczegóły będą wyglądały jak jeden bezkształtny "piksel".Gdy przesyłka dotarła do mnie po około trzech tygodniach oczekiwania zabrałam się do rozpakowywania:



No i na początku miałam pietra bo HAED ma chyba 90 albo 100 kolorów a tutaj było ich zaledwie 45. Z drżeniem serca zabrałam się do wyklejania:

I po ukazaniu się wilka mój lęk zaczął stopniowo ustępować miejsca radości :)


Bardzo mi się podoba zabawa z "diamencikami"dlatego ponieważ widać szybko efekty pracy.I już nie mogę się doczekać kiedy zaczną wyłaniać się twarze. I w ogóle już widzę ten obraz wiszący w sypialni nad łóżkiem :)



Mało haftuję ostatnio,choć w sobotę trochę dłubałam przy T&O.
Ostatnimi czasy cierpię też z powodu choroby...Dopadł mnie półpasiec.Mam nadzieję,że w końcu skończy się ten ból,osłabienie i ciągła senność...

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo zdrówka i dobrego tygodnia.

Tymczasem...


34 komentarze:

  1. Jakoś nie przekonują mnie te wyklejane obrazy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu do mnie też większość nie przemawia,ale jest kilka na które skusiłabym się bez mrugnięcia okiem :) Warunek jest jeden wzór musi być duży bo wtedy obraz wygląda najbardziej wiarygodnie i naprawdę ładnie :) Oczywiście nie każdemu musi się ta technika podobać to zrozumiałe :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Nawet ja zamówiłam ;) Dzisiaj wysłano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi wiem wiem :) A zapierałaś się rękoma i nogami przed plastikami :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ciekawa jestem całości. A tobie współczuję bardzo i życzę szybkiego wyzdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana ;) To paskudztwo już mnie męczy od ponad tygodnia i nie chce się odczepić.Postępy na pewno będę tu zamieszczała :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. zdrowka :)
    a nad tym wzorem tez sie zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tylko jak będziesz kupowała to uważaj na rozmiar i na pewno nie kupuj 30x30 centymetrów bo jestem pewna na miliard procent,że będziesz żałowała.Mój ma wymiary 65x46 cm.I dość ładnie widać szczegóły,zobaczymy jak dalej będzie wychodzić :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Piękny wzór wybrałaś :) Jakim sposobem jest to robione? Też nitka - igła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie to nie jest haft.Zamiast nici są dołączone do zestawu takie maleńkie plastikowe "diamenciki",pęseta i tkanina pokryta takim jakby klejem.Wzór się wykleja tymi maleńkimi kwadracikami :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Super to wygląda, jestem pełna podziwu. Czy na tej kartce pokrytej klejem są kwadraciki, żeby wyklejana linia była prosta

      Usuń
  6. Na szczęście mozaikom mówię nie ;-) ale Twoją chętnie się pozachwycam :-)
    Szybkiego powrotu do zdrowia życzę, bo z półpaścem to różnie bywa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Kasiu też byłam sceptycznie nastawiona do momentu odkrycia tego wzoru :) I już mam upatrzony kolejny...ale to dopiero jak uporam się z tym obrazkiem :) Serdecznie zapraszam do podglądania postępów :) Z tym powrotem do zdrowia to coś kiepsko na razie,ból okrutny :( Ale jakoś trzeba się przemęczyć :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Sceptycyzm ratuje mnie przed milionem rozpoczętych prac ;-) czasem jednak zwycięża pokusa :-)
      Półpasiec bywa paskudny, bo długo się go leczy i niestety ale powtórki też się zdarzają... oczywiście nie zawsze...
      Trzymaj się!

      Usuń
    3. Kasiu to pożycz mi troszkę twojego sceptycyzmu;) Bo u mnie wciąż coś nowego na tamborku (bo na krośnie tylko T&O).
      A pólpasiec męczy mnie dalej,nie ma wyjścia trzeba odchorować.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Z zaciekawieniem podglądam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Duuuuużo zdrówka życzę:) A ta mozaika jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany :) Pierwsze widzę i super to wygląda :) Gdzie można takie cudo zakupić? :)
    Wracaj do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyleciała do mnie prosto z Chin :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Też uwielbiam obrazy Josephine Wall :) A diamencikowy haed jest mega świetny :) Czekam na jego kolejne odsłony, ale też na Twoją T & O. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Mam nadzieję,że wrócą mi chęci do T&O bo coś tam dłubię przy tym obrazie ale to za mało aby się chwalić :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Zdrowiej, zdrowiej, zdrowiej, to po pierwsze, drugie i trzecie.
    A po czwarte - myślę sobie, że takie wyklejanie może wciągnąć, coś jak puzzle. Jestem ciekawa efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak wciąga i to bardzo! A co ważniejsze bardzo szybko widać postępy co dodatkowo zachęca do wyklejania :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Dzięki Bogu ja sobie powiedziałam nie ;) na razie sie trzymam w tym postanowieniu. Zdrowia dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja też mówiłam NIE aż pewnego razu natknęłam się na to i powiedziałam TAK :)
      Dziękuję pięknie :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Cudeńko powstaje, już to widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości jeszcze tak ładnie błyszczy :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Ciekawie wygląda ta mozajka :) Kolory piękne.
    Zdrówka Ci życzę...półpasieć to poważna choroba, więc siły życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :) Nie zdawałam sobie sprawy z powagi tej choroby i normalnie chodziłam po dworze i takie tam...Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się,że absolutnie nie wolno.Choruję już drugi tydzień i wciąż boli...Ale jak mawia stare porzekadło "co nas nie zabije..."
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Ciekawa sprawa, pierwszy raz widzę. Muszę kiedyś spróbować. Dużo zdrowia! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń