Obserwatorzy

środa, 19 kwietnia 2017

Skończyłam...

    Witajcie :)

Wczoraj skończyłam Olafkową metryczkę :). Praca nad nią była czystą przyjemnością bo wzór to prościzna i nie ma w nim żadnych "igło-łamaczy".Pod koniec jednak nudziły mnie już te wszelkie odcienie brązów tym bardziej cieszę się ,że mam to za sobą. Oto jak powstawała metryczka:







I jak Wam się podoba?
Jest to mój trzeci ukończony haft odkąd pojawił się na świecie Olaf :) Nie wyprodukowałam od tego czasu ani jednego Ufoka :)

Teraz myślę nad  tym co powinno wskoczyć na mój tamborek i jeszcze nie zdecydowałam czy ma to być dimkowy widoczek czy pawie, motyle a może konie albo jakiś portret lub kwiaty???  A Wy co najbardziej lubicie haftować?

Serdecznie dziękuję za odwiedziny i mile słowa.
Pozdrawiam serdecznie.
Tymczasem...

11 komentarzy:

  1. bardzo ciekawie prezentują się kolory tej metryczki, raz wyglądają na brązy, a raz na szarości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczna metryczka, a ten dzieciaczek jest uroczy:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna :) zawsze zachwycają mnie metryczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna metryczka! Ja lubię haftować pejzaże i domki! pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna metryczka. Ja również pejzaże i domki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Metryczka jest cudowna, uwielbiam te kolory :) SLicznie wyszla!

    OdpowiedzUsuń